sobota, 10 października 2015

#2 codzienny post

Hei ! Mam dzisiaj w sumie dla Was pare nowości. Postanowiłam w końcu zainwestować w jakąś odżywkę do włosów ponieważ w ostatnim czasie bardzo mi się zniszczyły. Końcówki są suche i nieprzyjemne w dotyku. Więc zamówiłam sobie serum na suche i zniszczone końcówki. Nakładam je na jeszcze mokre włosy i później również na suche. Jak na razie dużo Wam o nim nie powiem, ponieważ stosowałam go raz, ale włosy są już bardziej wygładzone. Myśle że za jakiś tydzień/dwa zdam Wam recenzje jak sie sprawdza.



Druga rzecz jest to szminka. Tak jak już pisałam, jesień jeszcze do mnie nie dotarła, więc jest to szminka różowa, ale już w ciemniejszym odcieniu. Nazywa się Mad for Mauve.



Nio, a dzisiaj sobota, dzień w którym nie mam zamiaru ruszać się z domu. Gdy na podwórku jest tak zimno nie mam nawet ochoty nigdzie wychodzić. Będę dzisiaj leżała, oglądała bajki Burtona,jakieś filmy z Johhnym Deppem albo seks w wielkim mieście. Mam zamiar jeszcze poczytać październikową glamour (moja rutyna) i porządnie wypocząć, ponieważ ten tydzień był dla mnie naprawdę męczący. Miałam dużo latania w samorządzie i w sumie wszystko na głowie.
Spróbowałam ostatnio czekolady prosto z Islandii i się po prostu zakochałam, Dawno nie jadłam tak dobrej czekolady, a zwłaszcza, że nie lubie czekolad z orzechami



Taki szybki post
A wy jakie macie plany na ten weekend ? :)


                              bluza H&M/spodnie sinsay/buty adidas superstar/zegarek house

poniedziałek, 5 października 2015

Ulubieńcy miesiąca - Wrzesień

Heei ! Październik już przyszedł, a do mnie jesteś nadal nie zawitała. W moim pokoju w tym roku chyba nic się nie zmieni, jakoś dziwnie nie mam ochoty zmieniać wystroju, ale w szafie już małymi kroczkami zachodzą zmiany.
Mam dziś dla Was mało jesiennych, wrześniowych ulubieńców. Jakoś wole trzymać się ciepłych dni, i lata póki jeszcze nie jest tak zimno. ;)

1. Owsianka 
We wrześniu zaczęłam jeść baardzo dużo owsianki, różnych rodzajów, z różnymi owocami, ale najbliżej memu sercu jest już gotowa owsianka, którą wystarczy zalać mlekiem lub gorącą wodą (u mnie mleko). Z rana nie mam dużo czasu, często nawet nie zdążam zjeść, więc potrzebowałam czegoś szybkiego i idealnego w smaku.


2. Lakiery do paznokci 
Na początku miesiąca jakoś bardziej czułam tą jesień i przestawiłam się już na kolor bordowy, ale gdy kupiłam nr. 9 glamour, zakochałam się w tym różowym lakierze. Bardzo szybko wysycha i utrzymuje się na paznokciach naprawdę długo, do tego ma śliczny kolor.



3. Zegarek 
W sumie zwróciłam na niego uwagę przypadkiem. To pierwszy zegarek który noszę, ponieważ wcześniejsze jakoś mi nigdy nie podpasowały. House, 50zł


4. Mgiełki 
Z szafy wyciągnęłam romoneske, a razem z nią dwie mgiełki, które stosuje gdy ją zakładam. Jakoś mi się kojarzą z chłodniejszymi wieczorami i jesienią, ponieważ są to bardziej ciężkie zapachy. Avon


5. Naszyjnik 
Razem z zegarkiem pojawił się u mnie naszyjnik, który nosze codziennie, i do wszystkiego.


6. Peeling z ziaji 



7. Herbata
Tak, zaczęłam pić herbate, nie, nie piłam wcześniej herbaty, to znaczy nie że w ogóle, ale jakoś nigdy nie piłam jej często, a jak już ją robiłam to zapominałam itd. ale jakoś ostatnio pije ją jakoś często, nawet kilka kubków dziennie.


8. Bluza 
Zwykła, dopasowana, czego chcieć więcej, myśle że wpadne po jeszcze jakieś, ponieważ były również inne kolory. ;) H&M, 40zł



9. Termos starbucks 
No i ostatnim ulubieńcem jest mój kubek z którym się dosłownie nie rozstaje. ;)


Nio, więc to już wszyscy ulubieńcy tego miesiąca. Mam zamiar jeszcze dzisiaj wstawić "codzienny post", ale nie mam pojęcia czy dam radę, ponieważ jest już po 18, a mam jeszcze mase rzeczy do roboty. Na nic nie mam czasu. Z niczym się nie wyrabiam. Kończe późno, zaczynam wcześnie, nie wysypiam się. Kawa - jedyny ratunek.
A u Was jak z czasem ? ;)